Pascal
listopad 30, 2007 — morituriusW końcu na studiach zostałem zmuszony do nauczenia się Pascal’a. Nigdy wcześniej nie chciało mi się tego uczyć bo i po co? Na lekcjach informatyki w liceum pisałem wszystko w C i nauczyciel nic do tego nie miał.
Teraz jednak już trzeba się go nauczyć. Jako, że programuję już około 7 lat w C++, myślałem że nauka Pascala będzie mnie męczyć i denerwować. Myliłem się chociaż nie jest to język specjalnie ciekawy ani ładny.
Wg mnie Pascal to zabawka dla dzieci i naukowców, którym nie chce się ( albo nie potrzebują ) uczyć się prawdziwego języka programowania albo chociaż jakiegoś poważniejszego języka skryptowego. Jest to język zawierający masę niepotrzebnych udogodnień, że nie wspomnę już o tym że jest po prostu brzydki.
Chcąc rozwinąć nieco te zarzuty o niepotrzebnych udogodnieniach wymienię chociażby stwór o nazwie SET. Zupełnie nie wiem dlaczego jest to część języka. Równie dobrze można by było to jakoś “okodzić” na tablicach. Dodatkowo zupełnie nie widzę potrzeby stosowania typów okrojonych oraz indeksowania tablic zaczynając od dowolnej liczby.
Jeśli chodzi o estetykę języka - IMHO jest okropny. BEGIN oraz END są różnej długości co daje blokowi instrukcji nieprzyjemny wygląd:
BEGIN
i := 5;
END .
Instrukcja przypisania też mi się nie podoba bo jest niewygodna do pisania ale już tego czepiać się nie będę. Następna rzecz składniowa która mnie denerwuje to blok VAR:
VAR i, j : integer;
r : real;
Jak by człowiek nie próbował tego zapisywać zawsze wygląda szpetnie. Druga sprawa, że zmienne muszą być zadeklarowane w tym bloku i nie można ich deklarować później w kodzie w żaden sposób. Powoduje to często (przynajmniej u mnie) odrywanie się od kodu tylko po to żeby dodać jedną zmienną i przy okazji się rozproszyć
Takie rozwiązanie z blokiem zmiennych jest dobre jeśli się pisze jakiś algorytm na podstawie schematu blokowego. Wskażcie mi programistę, który robi schematy blokowe do programów które pisze… Musi być masochistą albo człowiekiem cierpiącym na nadmiar czasu.
Ja często piszę kod “na żywca” i nie potrzebuję się dodatkowo rozpraszać dodawaniem zmiennej tam gdzie trzeba bo w międzyczasie mogę stracić wątek i będzie klops.
Nie dziwię się, że `młodzi` programiści mają problem z przestawieniem się na Pascala skoro jest tam tyle udogodnień wbudowanych, że później ciężko się pogodzić z ich utratą. Może dlatego panuje przekonanie, że C++ jest taki strasznie trudny. Jeśli tak to można pójść dalej w tych rozważaniach i stwierdzić, że nauczyciele robią krzywdę uczniom przekazując im wiedzę dotyczącą Pascala.
Dlatego cieszę się, że sam się pokarałem książką o C++ w młodości i teraz mogę się cieszyć tym, że mogę pobawić się w Pascalu, w którym zdecydowanie łatwiej tworzy się małe programiki.
Wniosek z tego jeden: z programowaniem jest jak z pływaniem w morzu, lepiej rzucić się na głęboką wodę i płynąć w stronę brzegu niż na odwrót ^^

. Gdy przechodzisz do nowej szkoły to też się obrażasz, gdy zachowujesz się niestosownie do zasad danej grupy? Tak jak w szkole - pokaż że coś umiesz to będziemy cię normalnie traktować. A nawet tutaj jest jeszcze łagodniej - tutaj raczej pokaż że nie lamisz to będziemy cię normalnie traktować
.”