Sztuka – Programowanie

Od kiedy napisałem mój pierwszy program minęło już trochę czasu (~8 lat), ale nigdy nie zapominam jaką radość sprawiło mi, kiedy zmusiłem komputer do posłusznej współpracy. Przez te wszystkie lata każdy kolejny program – nawet jeśli był najprostszy – sprawiał mi taką samą radość. Kiedy teraz o tym myślę zdaje mi się, że programowanie jest dla mnie bardziej sztuką niż narzędziem. Oczywiście moje podejście do tej sprawy wydawało mi się naturalne i nie sądziłem, że można do tego podchodzić bezdusznie i rzeczowo. Odkryłem jednak drugą stronę lustra… Na uniwersytecie. Tutaj wszyscy, których spotkałem traktują programowanie jako zwykłe narzędzie pomocne do wykonywania ich pracy. To smutne.

Odkąd poszedłem na studia, uświadomiłem sobie także, że jeśli programowanie to zapisanie algorytmu rozwiązującego problem 8 hetmanów w jakimś języku programowania to ja nie lubię programować. Ja lubie tworzyć kod. Pisanie go, tak aby wyglądał przejrzyście w pliku zródłowym, działał szybko i poprawnie – to jest to co na prawdę sprawia mi radość. Co ten kod będzie robił nie jest aż tak ważne – choć niewątpliwie nie jest bez znaczenia 🙂 Dlatego nigdy nie brałem udziału w konkursach programistycznych bo jedyne co mają wspólnego z prawdziwym programowaniem to Język Programowania – cała reszta to w większości zwykła matematyka.

Wielu moich znajomych z roku, którzy pierwszy raz zetknęli się z programowaniem mają negatywne odczucia co do tego. Trudno się im dziwić jeśli sam wykładowca nie podchodzi do tematu zbyt entuzjastycznie. Rozumiem, że może nie wszystkim się to podobać, ale przecież jeśli zdali maturę z Matematyki to znaczy, że maja w mniejszym lub większym stopniu zdolności ścisłego myślenia, a tyle przecież wystarczy, żeby pojąć o co w tym całym programowaniu chodzi.

Wracając jednak do głównego tematu czyli programowania jako sztuki to jest tutaj – dla tak myślącego programisty – pewna straszliwa niedogodność. Wezmy najpierw takiego artystę malarza. To co stworzy, będą potrafili ocenić specjaliści oraz zwykli zjadacze chleba – spodoba im się albo i nie. Inny artysta. Aktor. Jego gra jest oceniana przez specjalistów oraz zwykłych widzów. Co ma jednak powiedzieć biedny artysta-programista? Może napisać coś co będzie działało super szybko do tego będzie łatwo rozszerzalne o nowe funkcje itd., ale tak długo jak wyniki działania będą wyświetlane w konsoli – nie uzyska on zbyt wielkiego uznania laików. Specjaliści oczywiście będą sie tym zachwycać i podziwiać, a inni tylko popatrzą i powiedzą „Ale Ci informatycy to są dziwni! Zachwycają się takim badziewiem.”. Tutaj jednak należy bardziej współczuć biednym matematykom bo, o ile programiści mogą stworzyć zapierający dech w piersiach efekt graficzny to matematycy rzędami kwantyfikatorów, liczb i znaczków własnej produkcji żadnego szału na widzu nie zrobią 😉 To mnie trochę podbudowało 😛

Reklamy

9 myśli nt. „Sztuka – Programowanie

  1. Jakbym czytał własne myśli 🙂 Dosłownie masz identyczne podejście do programowania jak ja. Dla mnie jest to sztuka, gdyż tak jak inne jej dziedziny, opiera się na poszukiwaniu piękna. Tutaj może mieć ono bardzo wiele rodzajów: od ładnego algorytmu, przez dobrze zaprojektowany system, estetyczny styl kodowania czy wreszcie cudne piksele na ekranie wynikowym 🙂

    Jeśli zaś chodzi o początkowe negatywne podejście do programowania, to niestety będę brutalny: jeśli ktoś przed pójściem na studia informatyczne w ogóle nie miał styczności z kodowaniem, to w ogóle nie powinien się na tych studiach znaleźć 😛

  2. Są! Masz kolejnego zwolennika tej myśli na tacy 😉 U mnie w szkole (2. klasa LO) jest tzw. fakultet z informatyki. Cóż tu dużo mówić. Jest tam nas jakieś 14 kolesi. Poza mną i dwoma artystami (jeden niestety z tym skończył na rzecz muzyki) nie ma w tej grupie nikogo, kto by robił coś mądrego w dziedzinie programowania. Mają podejścia trzy:
    1. ćwiczyć to jak matematykę, szukając „przykładów”, zamiast pisać tego co chcieliby mieć. Twierdzą, że nie poznali dobrze tego C++ i za mało wiedzą, żeby coś napisać (moim zdaniem jak są na poziomie tablic i znają pętle, tudzież oczywiście operacje na zmiennych, to mogą już dużo, ale twierdzą inaczej);
    2. chcieliby napisać program, którego nie potrafią, a który szkodziłby innemu koledze :Asd [tia, ten zapał młodzieńczy do pisania „wirusów” Dziwię im się, że w tym wieku to ich ciągnie];
    3. na studiach ich nauczą programowania, nie ma co wybiegiwać w przyszłość, „bo się zapomni”. Sam powtarzam ciągle, że pasji się nie zapomina, a potem dochodzę do wniosku – no tak, ale to dla nich nie pasja…

  3. Jest nas więcej 🙂 Dla mnie programowanie to zabawa z kodem, implementacja istniejących rozwiązań, lub rozwiązywanie problemów (natomiast wcale mnie nie kręci rozwiązywanie problemów algorytmicznych, które w dużej części sprowadzają się do rozwiązania problemu grafowego albo z teorii gier), stosowanie trików. Jeśli komuś poza branżą się spodoba to też fajnie, ale na poklask nie liczę.
    Xion: nie każdy informatyk musi być programistą. I całe szczęście, bo wtedy byłaby zbyt duża konkurencja.

  4. Bardzo dobra notka 🙂 Też w sumie popieram.

    Przypomina mi się moja teoria filozoficzna, że na programowanie można patrzeć od 3 stron: jako artysta, jako inżynier i jako naukowiec. Każdy jest bardziej w tą czy w tamtą stronę i to nie znaczy, że ktoś z nich jest przez to lepszy a ktoś gorszy.

  5. Mam identyczne podejście do konkursów (i w ogóle problemów) algorytmicznych – jak trzeba to się rozwiąże, ale kompletnie mnie to nie kręci ;>

  6. Jako ze studiujemy na tym samym roku i uniwerku oraz obydwoje zajmujemy sie programowaniem, potwierdzam ze wiekszosc ludzi u nas na roku podchodzi do programowania jako do obowiazku i przedmiotu, ktory musi zaliczyc. W konkursach tez nigdy nie bralem udzialu, gdyz mam do nich podobny stosunek jak Ty 😉

  7. Osobiście uwielbiam różne zadania algorytmiczne, na serio lubię je rozwiązywać. Kocham wykorzystywać matematykę do opisywanie tego co mi jest potrzebne. Programowanie to jest sztuka, ale matematyka jest narzędziem do osiągnięcia tej sztuki.
    Uwielbiam programować, poznawać nowe języki, nowe wzroce, tworzyć coś nowego (choćby miało przerastać moje możliwości). I zgadzam się co do określenia programowania mianem sztuki. Żal mi jest tych wszystkich, którzy nie dostrzegają piękna w dobrze napisanym kodzie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s