Elektronika w samochodzie

Ostatnio dobrałem się do samochodu brata (gdyż on chwilowo [a może i nie chwilowo] jeździ innym) i postanowiłem dokonać drobnych napraw związanych z elektrycznością w środku.

Brat utrzymywał, że gdzieś w samochodzie było spięcie i dlatego też nie wymienił bezpiecznika ponieważ i tak by się zaraz przepalił. Postanowiłem to sprawdzić – w końcu w całym samochodzie jest raczej niewiele kabli w porównaniu do tych za deską rozdzielczą i koło radia i zapalniczki. Rozłożyłem więc 3/4 przodu aby mieć w miarę swobodny dostęp do kabli i co zobaczyłem? Wesoło dyndające niezaizolowane kable wszelkiej maści. Dlaczego więc brat mówił że spięcie jest gdzie indziej? Chyba nigdy się nie dowiem. Po odizolowaniu kabli od siebie okazało się, że nagle bezpiecznik przestał się przepalać i wszystko zaczęło działać.

Skoro już udało mi się wielkim nakładem pracy sprawić aby do kabiny popłynął prąd to pomyślałem, że może uda mi się wykombinować coś z radiem. Powstaje pytanie – a co z nim? Otóż w samochodzie tym radio było włożone tylko po to żeby zakryło dziurę, która powstałaby po jego wyjęciu. Chociaż nie wiem co jest gorsze – zwykła dziura po radiu czy przerażający panel radia bez niektórych przycisków…

Tak czy inaczej wiedziałem, że w domu jest jeszcze jedno radio: Blaupunkt Boston CC20. Radio mające chyba tyle lat co ja 😉 Potrafi tylko odbierać stacje i odtwarzać kasety. Ale to już wystarczy. Można przecież kupić kasety z kabelkiem które można podłączyć do MP3 czy odtwarzacza CD. Problem z tym radiem jest taki że jest ono zabezpieczone kodem, który oczywiście posiadam, ale nie wiem którym przyciskiem się go zatwierdza 😉 Po błędnym wpisaniu kodu radio blokuje się na dość długi czas i musi być stale pod napięciem.

Zabezpieczenie kodem przed kradzieżą jest dobrym pomysłem o ile radio jest jeszcze coś warte. Prawdopodobnie teraz tego radia już nikt nie bedzie potrzebował i nikt go nie kupi zatem nie ma potrzeby go kraść.

Na szczęście są sposoby na zmianę kodu, a nawet jego usunięcie tak aby radio włączało się bez zapytania. Problem polega na tym, że do tego potrzebny jest programator EPROM. Takiego urządzenia nie mam więc pozostaje mi udać się z tym do fachowców i zapłacić kilka złotych.

Pytanie tylko czy nie kupię w tej cenie jakiegoś innego przedwojennego radia ^^

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s