KDE 4.4 – wrażenia

Początkowo było ciężko 🙂

Po kilkugodzinnej kompilacji pakietów nowego KDE zrestartowałem komputer i moim oczom ukazało się…. niewiele nowych rzeczy 😛 Oczywiście nowa wersja respektowała moje ustawienia zapisane w katalogu domowym i właściwie odnośnie pulpitu nic się nie zmieniło, ale…

Czarny ekran… jedno okno – raportowanie błędów. *westchnienie*. Restartuję KDE, chcę coś zrobić iiii… [patrz początek akapitu; jeśli przeczytałeś to już 5 razy – przejdź do następnego akapitu 😉 ].

Postanowiłem więc zresetować moje ustawienia KDE w nadziei, że to one były problemem.

mv ~/.kde4 ~/.kde4_old
/etc/init.d/xdm restart

O! Moim oczom ukazał się całkowicie nowy ekran startowania sesji, po którym na monitorze wyświetlił się sterylnie wręcz czysty pulpit. Okazało się, że w ten sposób żadne raporty błędów nie są generowane a plasma workspace się nie wywraca.

Rozpocząłem więc testy i okazuje się, że faktycznie usprawniono conieco, chociaż pewnie większości nowości jeszcze nie zbadałem. Zmianom uległo sporo okienek konfiguracyjnych. W większości są teraz znacznie czytelniejsze i łatwiejsze w obsłudze. Poniżej widać zupełnie przeprojektowany interfejs ustawień pulpitu:

Okno ustawień pulpitu KDE 4.4

Oprócz zmian estetycznych chłopcy z KDE popracowali również nad łatwością zarządzania okienkami – głównie implementując rozwiązania podobne do znanych z Windows 7 🙂 O takich rzeczach nie powinno się mówić – takie rzeczy najlepiej obejrzeć dlatego proponuję obejrzeć dwa filmiki na stronie http://www.kde.org/announcements/4.4/.

Jak dotąd wszystko jest super i pięknie. Pierwsze wrażenie jest na prawdę bardzo pozytywne. Jest tylko jedna rzecz, która mnie denerwuje od dawna, a miałem nadzieję, że ją poprawią. Chodzi mi o pokazywanie ilości czasu pozostałego przy pracy bez zasilania na laptopie. Niestety wskaźnik za to odpowiedzialny pozwala jedynie zobaczyć stan procentowy baterii – czyli właściwie nic nie mówiący… Może kiedyś uda się to panom z KDE wprowadzić – będę trzymać kciuki 😉

A teraz pójdę dalej grzebać i odkrywać nowości 😛

Reklamy

4 myśli nt. „KDE 4.4 – wrażenia

  1. Trudno mi to określić dokładnie gdyż, włączyłem kompilację i wyszedłem z domu zająć się innymi sprawami, ale kiedy wróciłem zobaczyłem, że był problem z jednym pakietem i przerwało kompilację – to był chyba około 90. pakiet z 135.

    Kompilację włączyłem około 9, a zakończyłem wszystko gdzieś koło 18. Myślę, że ze 2-3 godziny można spokojnie odjąć ze względu na ten błąd z pakietem, który przerwał kompilację i zobaczyłem to dopiero kiedy wróciłem do domu.

    Z tego wynika, że to KDE 4.4 budowało mi się ~7-8 godzin. To w sumie niezły wynik 😉

    Pamiętam, że jak zaczynałem z Gentoo i instalowałem GNOME to jeszcze nie wiedziałem, gdzie dać opcję zrównoleglania kompilacji i wszystko budowało się przez ~18h 😀

    • No ja wieeeem, ale ja ostatnimi czasy nie programowałem specjalnie wiele i to dlatego :c

      Ale od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem poeksperymentowania z fizyką samochodu w 2D – mam pewien pomysł na to i mam nadzieje, że wyjdzie fajnie – tylko trochę czasu muszę mieć, a teraz mam 9786543 projektów na głowie 😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s