Pan… z dyplomem.

Ostatnimi czasy pisałem niewiele. Nie. Nie chcę powiedzieć, że teraz zacznę pisać więcej, choć oczywiście chciałbym. Problem w tym, że aby pisać trzeba mieć o czym. Pisanie, żeby pisać jest słabym pomysłem. Dlaczego więc teraz piszę?

Powód nie-pisania ostatnio oraz tego, że piszę teraz jest w zasadzie ten sam – egzamin dyplomowy. Dziś miałem okazję przystąpić do ustnej wersji egzaminu licencjackiego z wynikiem całkiem zadowalającym – 4,5. Egzamin taki jest moim zdaniem strasznie dziwnym tworem ponieważ powodzenie i porażka zależą tylko i wyłącznie od naszego szczęścia w losowaniu pytań. U mnie nawet nie było losowanie. W zasadzie po wejściu do sali otrzymywało się kartkę z trzema pytaniami. Jakkolwiek dziwny i niesprawiedliwy system oceny wiedzy by nie był to na (nie)szczęście do gry wchodziła jeszcze średnia z całych studiów.

Ostatecznie nie taki diabeł straszny… Choć spędziłem ostatnie dwa tygodnie siedząc całe dnie i powtarzając 3 lata nauki. Na szczęście teraz mam już wreszcie zasłużone (mam nadzieję, że nikt nie ma innego zdania) wakacje 🙂 A po wakacjach na studia drugiego stopnia i znów cyrk 😉

Chciałbym wam obiecać, że będę pisał częściej ale nie jestem pewien czy nie byłoby to okrutne kłamstwo dlatego też nic nie napiszę 😛 Mam trochę rzeczy do nadrobienia przez ostatnią nieobecność w życiu publicznym i prywatnym na rzecz wzorów i definicji.

Uf.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s